Krzysztof Ibisz

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Wersja z dnia 15:15, 17 maj 2010 autorstwa ArturVonFornal (dyskusja | edycje) (Przywrócono przedostatnią wersję, jej autor to Hani.md. Autor wycofanej wersji to 89.73.25.139.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Przystojny Krzysiu
Ibis(z) rozdaje autografy.
"Wstrzykujcie botoks każdego dnia"
Powieść Hłaskowera poświęcona Krzysztofowi
Loooooooooooool...
Krzysiek podczas jednego z odcinków "Jak Oni Śpiewają"

Krzysztof Ibisz, znany też jako Krzysztof Jebisz (ur. 25 lutego 1965 w Warszawie) – duży ptak brodzący z rodziny ibisowatych, zamieszkujący wyspowo południową Europę, Azję Południową i Środkową, Australię, Afrykę i Amerykę Środkową. Do Polski zalatuje sporadycznie. zawodowy prezenter telewizyjny, pała (się) w teleturniejach. Najczęściej występuje na antenie TV Polsat. Jego hobby to wręczanie autografów wszystkim, czy tego chcą, czy nie. Krzysztof nie może wytrzymać bez wizyty na antenie, więc wpycha się na nią co chwilę chociażby po to, żeby zareklamować jakiś nowy teleturniej czy reality show. Ibisz sypia w garniturze od Armaniego, ponieważ ZAWSZE może zjawić się telewizja. Krzysio jest pracoholikiem.

Ostatnio Krzysztof porzucił wizerunek Elegancika z TV. Pokazuje się tylko w rurkach, paskach z klamrą (obowiązkowo z logiem firmy), oczojebnych koszulkach z demoralizującymi nadrukami. Wszędzie, gdzie się da, zakłada przypinki (patrz pod: Lans). Jest protoplastą Benka Buttona.

Dzień z życia Krzysztofa Ibisza

Plik:Krzysiu.jpg
Krzysiu, widząc ludzi proszących o autografy
Kompromitująca przeszłość

4:00

Krzysztof śpi. Trochę mu gorąco w garniturze, ale przecież nie będzie spał w piżamie. W każdym razie nie on – dżentelmen. Ma zły sen. Śni mu się, że nie wszyscy go poznają na ulicy. Na szczęście okazuje się, że to jakaś wycieczka Egipcjan. Na wszelki wypadek daje im swoje zdjęcia z autografem. Na drugi raz już go poznają.

6:30

Krzysztof biegnie na siłownię. Będzie dziś ćwiczył uda i powtarzał dobry wieczór państwu na różne sposoby.

9:00

Czas na angielskie śniadanie. Sok, płatki na mleku, jajka na bekonie, plama na obrusie.

9:40

Krzysztof jedzie do telewizji. Po drodze wszyscy proszą go o autograf. Jeden nie prosi. Krzysztof wręcza mu go na siłę.

10:20

W studiu już czekają. Krzysztof chce, żeby sprawdzono, czy wszyscy telewidzowie włączyli telewizory. Nie chciałby, żeby ktoś stracił coś z tego, co on będzie mówił

10:40

Wreszcie jest na wizji. Będzie dziś występował do 23:30. Szkoda, że w międzyczasie będą jeszcze coś nadawać. Spróbuje pogadać z prezesem, żeby w ogóle zrezygnował z innych programów.

15:30

Mała przerwa. Krzysztof je obiad w bufecie. Jest niespokojny. Prosi kogoś, żeby się dowiedział, czy nie ma protestów, że nie ma go na wizji.

15:45

Krzysztof wraca przed kamery. Jest skruszony. Wie, że 15 minut bez niego to cała wieczność. Jak by to telewidzom wynagrodzić? Już wie. Następnym razem będzie jadł obiad na wizji.

18:40

Znów mała przerwa. Krzysztof musi pójść do toalety. Jak to wynagrodzić telewidzom? Już wie, następnym razem będzie...

23:30

Dyżur w telewizji minął. Powrót do domu. Nikogo nie ma na ulicy, więc Krzysztof składa autografy na chodnikach i murach. Po powrocie do domu odwiedza Śledzika, dzieląc się jakże cennymi przemyśleniami z resztą świata. Jutro pogada z prezesem, żeby kamery zainstalować również w jego mieszkaniu. Przecież śpi też pięknie!

Lans

Ibisz – kuszący jak czekolada
My rozumiemy, że można mieć kryzys wieku średniego, ale panowie...

Życie Ibisza niesamowicie odmieniło się od czasu powstania programu „Jak Oni Śpiewają”. Ze spokojnego Krzysia zamienił się nagle w szalonego i w ogóle krejzi Krzyśka. Zaczął nosić koszulki z czachami, extrawypaśne spodnie rurki i nawet załatwił sobie nowe sztuczne zęby. Wszystko dlatego, że Ibisz zrozumiał fakt, że ludzie starsi raczej nie oglądają „Jak Oni Śpiewają”, więc trzeba zdobyć uznanie u młodocianych widzów.

Pomysł Ibisza wypalił i Krzysiu stał się obiektem marzeń nastolatek, które aby potwierdzić, jak bardzo go uwielbiają, wydają charakterystyczny dźwięk Piiiiiiisk!, gdy tylko wejdzie na scenę. Z tego samego powodu zyskał sobie sporo wrogów wśród młodzieży płci męskiej[1]. Jednak Ibisz nie zraża się tym, że zyskał wielu nowych wrogów, bo uznał, że wyrąbiście jest lansować się w superextratrendi ciuchach i nie zamierza powracać do eleganckich garniturków.

Przypisy

  1. Którzy wydają charakterystyczny dźwięk Wy**erdalaj!, gdy tylko wejdzie na scenę.