Użytkownik:Hani.md/Brudnopis

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Szablon:Tytuł

Bądź komikiem: Rady na temat nonsensu i odwrotności

  • Prawda jest zwykle śmieszniejsza niż stary, ograny bezsens. Najśmieszniejsze strony są zwykle najbliższe prawdzie.
    • Przykład: "Erik Estrada jest międzygwiezdym wojownikiem Cherzgon, który na własnej skórze doznał aborcji przeprowadzonej przez jego matkę w trzecim tygodniu ciąży."
  • Głupie. Bezsensowny stek bzdur.
    • Powinno wyglądać tak: "Erik Estrada jest amerykańskim (prawdopodobnie Kostarykańskim) aktorem telewizyjnym znanym z sukcesywnej kariery w Kalifornijskim Autostradowym Patrolu podczas emerytury po pracy w telewizji."
  • Śmieszniejsze, ponieważ bliższe prawdzie. "KAP" (oryg. “CHiPs”) było prawdziwym programem telewizyjnym. Mieszanie faktów z fikcją powoduje lepszy efekt komiczny. Więc, jak może się domyślasz (bądź i nie domyślasz), nie jest to najzabawniejszy przykład, ale zkminiłeś sytuację. Punkt dla ciebie.

Prawdopodobnie około 2/3 artykułów są po prostu nonsensem. Niczym się nie wyróżnają. Oczywisty nonsens może być zabawny, rozbawić cię za pierwszym razem, ale szybko przestaje bawić. Jeśli ktoś będzie szukał artykułu Harry Potter, artykuł powinien mówić więcej o Harrym Potterze niż artykuł Dinozaur. Ludzie chcą czytać zabawnych rzeczy o Harrym, niż o duńskim hodowcy norek z laserem w oczach. To dotyczy ‘’’wszystkich’’’ głupot, włącznie z: osobą, która myśli, że Elwood Blues był proktologiem, osobą, która myślała, że Koszalin leży w Tatrach; osobą, która sądziła, iż Solid Snake, Ozzy Osbourne, James Bond i inni zapomnieli o Polsce; osobą, która myślała, że Beavis & Butthead byli kosmitami, et cetera, et cetera... Nonsens zagościł tu już dawno temu — a teraz jest wałkowany, wałkowany, i znowu, i znowu… w koło Macieju.

Dłuższy, lecz wciąż mądry, artykuł jest lepszy niż zapełnianie miejsca na naszym serwerze małymi, jednolinijkowymi bzdurami o żyrafach i wannach. To zmusza nas do wywalania tych głupich rzeczy. Piszcie fajne rzeczy.

Pamiętaj o tym, gdy będziesz pisał artykuł, a będzie git.

  • Jeśli wszystko zawiedzie, zastosuj się do rady numer 3, chyba, że ona też zawiedzie. Wtedy możesz przestać pisać i zacząć starać się o mandat poselski.

Pisząc nonsens, bądź konsekwentny

  • Jeśli nie potrafisz pisać zgodnie z prawdą, staraj się być konsekwentny wobec wielu innych artykułów.Dobrym przykładem jest seria teorii konspiracyjnych na temat Oprah Winfrey. Mimo, iż są one totalnie niekonherentne, to owa niekonherencja ciągnie się przez dość długi okres czasu. To jest git.
  • Humor nieinteligentny może być śmieszny, jeśli dajesz do zrozumienia, że nie jest serio. Wiedz, że nie wszyscy mogą zrozumieć taki dowcip, plus mogą wkurzyć się na autora. Rzeczy takie jak Oscar Wilde umierają poprzez dekapitację, lecz wracają do życia poprzez niewyszukane, lecz zabawne przypadki, jak Największa walka na cytaty wszechczasów (tylko dla użytkowników mówiących w języku language),
  • Sprawdź istniejące artykuły. Nic nie jest gorsze od napisania arcydzieła na temat, który jest opisany w zupełnie inny sposób w wielu różnych artykułach. Przed dodaniem swojego artykułu poświęć chwilkę na wyszukiwanie. Oczywiście, taka niekonsekwencja może wyjść sama z siebie, jednak dobrze jest wiedzieć, że nie rozbudowuje się jakieś obszernej „sagi”.
  • To Nonsensopedia, a nie Wikipedia. My nie wypisujemy tu "Prawdy" (lub “Neutralnego Punktu Widzenia”), więc ważną rzeczą jest zapewnienie każdemu artykułowi, iż będzie on zabawny/interesujący na własnych prawach, swoich fundamentach, indywidualnej podstawie. Tak naprawdę, fajnie jest mieć, w różnych artykułach w jednym kręgu tematycznym, inny punkt widzenia na każdy artykuł. To powoduje, iż twoja kreatywność zaczyna produkować nowe pomysły oraz multum mnogich perspektyw i podejść do tematu. Również, zabawność artykułu zależy od czytelnika. Być może, czytelnik, który nie znajdzie bliskiego sercu punktu widzenia w kręgu tematycznym, opisanym w punkcie pierwszym, może go znaleźć w drugim lub kolejnym punkcie widzenia w kręgu tematycznym, jak jest opisane w punkcie 2 i 3. Również, jeśli postarasz się wytworzyć jeden wątek w tych wszystkich artykułach, może spowodować to, iż niektóre z linkowanych artykułów staną się nudne i nieśmieszne, które nie będą interesować nikogo na jednolitych fundamentach; zamiast dopisywać tego typu rzeczy do linkowanych artykułów, staraj się wrzucić je, w miarę możliwości, do tego jednego, głównego artykułu.
  • Staraj się unikać nadpisywania bądź niszczenia każdego poszczególnego artykułu, jeżeli jest to dobry artykuł. Jeśli masz zamiar edycji tego konkretnego artykułu, staraj się dopasować zawartość i styl swojej edycji do istniejącej zawartości tego artykułu. W innym wypadku, zacznie wyglądać jak nieuporządkowana, totalnie dowolna, nieśmieszna papka (aczkolwiek, papki mogą być fajne, w wyjątkowych okolicznościach). Dlatego też, jeżeli masz odmienny punkt widzenia bądź styl, niż ten wyeksponowany w edytowanym przez ciebie artykule, powinieneś ten artykuł zostawić i poszukać innego, bardziej konherentnego z twoim stylem lub punktem widzenia, bądź rozpocząć nowy artykuł (to nie takie trudne) – to lepsze niż kopiowanie lub psucie jakiegoś istniejącego artykułu.

I bądź grzeczny dla mamusi.

Spędź trochę więcej czasu

  • Jeśli spędzisz nad artykułem 10 sekund, prawdopodobnie spodoba on się dziesiątce ludzi. Jeśli spędzisz 10 minut, pokochają go setki. Nawet, jeśli wydaje wam sie, że mamy tu tylko same kłamstwa i brednie, suma pracy przeznaczonej na zabawne artykuły może zacząć dorównywać Wikipedii. Jakość artykułów jest zmienna, lecz nie oznacza to, że ogólna jakość Nonsensopedii musi spaść, po prostu jej zawartość jest różnorodna.
  • 'Poza tym, zwykłe, nieupiększane listy mogą być wyjątkowo zabawne. Znacie to: "Lista ludzi nie umiejących sylabizować" bądź "Lista rzeczy głupich." Czasami zwykła lista może być użyteczna na większą skalę, jak lista amerykańskich prezydentów, lecz bycie zabawnym poprzez robienie list typu „Ludzie, których Chuck Norris nienawidzi”, cóż, nie jest zabawne to to. Ani to to przydatne. Jeśli już robisz listę, nie rób jej jak najszybciej, posiedź chwilę nad nią; co najwyżej posiedź chwilę nad nią i wydłub z niej jak najwięcej, jak w Liście 100 Najgorszych Filmów Wszechczasów.
  • Przeszukuj. Niezła połeć artykułów tutaj jest dowolna, a dowolność może być zabawna. Jednakowoż, naprawdę dobre artykuły wymagają odrobinki badań. Aby odpowiednio wyśmiać/sparodiować pewną rzecz, musisz najpierw przestudiować jej prawdziwą historię, bo twoje dowcipy na ten temat będą śmieszniejsze, jeśli będą zgadzały się z prawdą.
  • Kasuj, kasuj, kasuj. To daje większą frajdę niż pisanie, nie? Niekoniecznie. Jest powód, dlaczego można zarobić na życie jako edytor, a dla osób, których praca łączy się głównie w kasowaniem prozy i wyrzucaniem rękopisów do kosza: zwykle pisanie nie przychodzi łatwo. Dobrzy autorzy rozumieją to i spędzają wiele czasu na bezlitosnym hakowaniu swoich prac równie dobrze, jak ich tworzeniu, co może wiązać nawet z wyrzucaniem całych powieści do kosza i rozpoczynania ich od zera. Możność spojrzenia na swoją pracę i zapytania się, "czy to jest do dupy?" oraz odpowiedzenia sobie naprawdę szczerze bardzo dobrze pokazuje różnicę pomiędzy profesjonalistami a amatorami. Pisanie ma równie tyle do destrukcji, co do kreacji, więc spróbuj spędzić tyle samo czasu na zmienianiu pracy niż na jej pisaniu. Spróbuj pomyśleć tak: pisanie jest jak gotowanie, na smak potrawy wpływa nie tylko to, co do niej wkładasz, ale i to, co z niej wyjmiesz. Kiedy gotujesz zupę, robisz wszystko, żeby nie wyszło z niej gówno – nie powinieneś robić tego samego w czasie pisania?
  • Poprawiaj, poprawiaj, poprawiaj. Może popełniłeś literówkę, może wymyśliłeś mądrzejszy żart bądź zdjęcie poprawione na Photoshopie, by poprawić jakość wizualną? By stworzyć naprawdę odpicowany kawałek dowcipu, spoglądaj na niego co jakiś czas, poleruj go – niech błyszczy. Jednak, niektórzy potrafią zniszczyć świetną pierwszą wersję artykułu, ale należą do rzadkości. Nawet Szekspir poświęcał swój cenny czas na dopracowywanie szczegółów w swoich dziełach.

Zasada "@#$%^&*": Bycie wulgarnym bądź pozbawionym smaku nie sprawia, iż automatycznie stajesz się śmieszny

  • Nie ma powodu by kląć jak cieć przy hałdzie żwiru bądź tworzyć pozbawione smaku nawiązania do każdego zdania. W wielu lamerskich, standartowych dowcipach, wulgarność i/bądź przeklinanie są/jest marną puentą. Zwykle jest to naprawdę nieśmieszne, szczególnie jeśli rzucisz na artykuł drugie spojrzenie następnego dnia. W naprawdę niewielu, szczególnych sytuacjach wulgarność powoduje, iż dowcip jest śmieszny. Proszę, nie używajcie wulgarności jako głównego źródła dowcipów. To dotyczy również dowcipów o blondynkach. Pokaż coś oryginalnego. W końcu jesteśmy dorosłymi (w większości przypadków) ludźmi, prawda?
  • Nie każdy lubi humor fekalno-seksualny. Właściwie, niektórzy uważają go za niedojrzały i obrzydliwy, więc w efekcie mogą nie tylko zacząć unikać tego artykułu, ale i całej Nonsensopedii. To, że ty sądzisz, iż pierdzenie i seks (nawet jednocześnie) mogą być zabawne, nie znaczy, że inni tak sądzą.
  • Dowcipy o gejach. Dodawanie słowa “gej” do każdego artykułu lub opisywanie rodziców każdej osoby na świecie jako homoseksualistów, niestety, nie czyni artykułu zabawnym – a raczej sprawia, iż artykuł wygląda jak napisany przez dziecko z podstawówki. I znowu – wymyśl coś oryginalnego.

Unikaj wyrazów, które są clichè

  • Wiele ciężkich do wyjaśnienia definicji używa wytartych frazesów. Między innymi:
    • pojęcie ...został wynaleziony przez...
    • pojęcie ...jest zespołem rockowym...
    • pojęcie ...był prezydentem...
    • Strony – nieskończone pętle. Jest ich pełno, więc, proszę, nigdy więcej.
    • Pisanie dokładnej odwrotności rzeczywistości.
    • Ta osoba...coś zrobiła...jakiś okres czasu...po jego śmierci. Głupie – nie śmieszne.
    • Używanie cytatów z filmów bądź telewizji zupełnie nie na temat.