Łukasz Teodorczyk

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Disambug.svg Ten artykuł dotyczy polskiego imprezowicza. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.
Chciałbym pozdrowić stolik fusów
Teodorczyk podczas konferencji prasowej
Łukasz uciekający przed szaloną piłką

Łukasz Teodorczyk (ur. 3 czerwca 1991 w Żurominie) – polski imprezowicz, piłkarz z reprezentacji oraz RSC Anderlecht, godny następna Milika w roli ślepca. Dobry kompan Boruca. Był swego czasu jedynym Polakiem, który w jakikolwiek sposób pracował na Ukrainie. Znany stał się dzięki niecelności na meczu PolskaArmenia oraz ostremu imprezowaniu. Według hotelarzy Łukasz lubił haftować i wypuszczać pawie z zoo na wolność. Podczas konferencji prasowej z 14 października, kpił sobie z ślepoty nikomu nieznanemu przeciwnikowi glutenu.

Młodość

Teo urodził się 3 czerwca 1991 w Żurominie. Nikt nie zna dokładnej historii jego dzieciństwa, choć można się domyślić, że uwielbiał wtedy kopać w gałę. Jego pierwszym klubem był Wkra Żuromin, który obecnie znajduje się w fenomenalnej mazowieckiej czwartej lidze. Nauczył się porządnie grać i przetransportował się do Polonii Warszawa, w której grał jako junior przez cały boży rok.

Kariera seniorska

Łukasz stał się dorosłym mężczyzną, co oznaczało wyjście z kariery juniorskiej, w której jego przeciwnikami byli głównie pięciolatkowie. Do 2013 grał dalej w Polonii Warszafka jako typowy napastnik. Obecnie Teodorczyk zmienia kluby, w których grał, jak rękawiczki i do dziś nie wiadomo, kiedy jego tułaczka się zakończy.

Reprezentacja Polski

Łukasz okazał się naprawdę dobrym piłkarzem i zaproponowano mu udział w reprezentacji krajowej. Niestety, palmę pierwszeństwa w grupie napastników dzieli niepodzielnie Lewandowski i nic nie wskazuje na to, aby ten stan miał się zmienić. Teo siedzi głównie na ławce rezerwowej i od czasu do czasu Nawałka pozwala mu wyjść na murawę w celu poprawienia jego morale. Obecnie ma na koncie tylko kilka bramek, bo nie ma czasu aby strzelić ich więcej.