Choinka

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
O k[CENZURA]a!
Wołacz od słowa „choinka”

Choinka (chójanka, chojanka) – przywłaszczone z okolicznego parku narodowego iglaste mienie państwowe przystrajane lampkami, aniołkami, gwiazdkami w magicznym okresie świąt Bożego Narodzenia.

Pochodzenie[edytuj]

Żywa choinka. Prosto z lasu monopolowego

Choinka, to tak naprawdę pogański symbol. Dawno temu, szczęśliwi poganie zaczęli przystrajać choinkę świecami, cukierkami i szyszkami, zaś na szczycie zawieszano gwiazdę – taką, w której prędko rozpoznano zjawisko złotego podziału, więc poganie skojarzyli sobie pentagram z gwiazdą taką jak na niebie. Odtąd na szczycie choinki umieszcza się chińską podróbkę gwiazdy.

W prawdzie drzewko było ładne, lecz często kończyło w ogniach piekielnych. W XX wieku zaczęto produkować choinki sztuczne jak atmosfera świąteczna w twoim domu. W wigilię, zawsze wpełzały pod nią dzieci, aby znaleźć zamówione w listach prezenty, jednak znajdowały tylko trochę kurzu, następnie becząc wyzywały starego czerwonego grubasa od debili i kretynów. Podsumowując – święta dzięki choinkom są piękne i pełne miłości, radości, szczęścia i pokoju, a tylko niekiedy prezentów.

W drugiej połowie XX wieku członkowie GreenPeace'u zaczęli protestować przeciw wycinaniu żywych drzewek z lasów argumentując to niszczeniem środowiska naturalnego rzadkiej odmiany nietoperzy, które zamiast skrzydeł mają ogony, a zamiast głowy – stopę. W wyniku tego doszli do porozumienia z prezydentem Chin, który wprowadził w obieg tanie, plastikowe drzewka, od których połowa kupujących łapie świerzba lub HIV.

Ubieranie choinki[edytuj]

Bardzo radosna tradycja, przecież to lepiej oddaje atmosferę świąt niż zawieszanie chińskiego plastikowego i szklanego kolorowego badziewia na chińskim, plastikowym, rakotwórczym tworze przypominającym drzewko. Towarzyszą temu również radosne okrzyki jak „AUUUUUAAA WALONE IGŁY!” oraz „NO I PATRZ IDIOTO! BOMBKĘ ZBIŁEŚ!”... Urocze prawda?

A pod choinką...[edytuj]

Nic tak nie cieszy, jak gustowny prezent pod choinką

Na tę chwilę czekają wszystkie dzieci. Przebrany tata Mikołaj wchodzi, rozdając wszystkim bachorom, które definitywnie nie zasłużyły sobie na radioaktywną Agatkę i inne cuda techniki, słitaśhne zabawki. Potem jednak pod choinką znaleźć można igliwie, które kłuje i wbija się w dywan, co daje wiele radości przy świątecznym odkurzaniu.

Sztuczna choinka[edytuj]

Rakietowa choinka

Jedną z nieuznawanych przez niektórych ludzi odmian choinki jest drzewko sztuczne. Zmora wszystkich dzieci, które marzą o prawdziwym drzewku. Kupowana głównie przez samotników i frustratów, którym przeszkadzają sypiące się przez cały okres świąt igły.

Niestety, jak na sztuczną rzecz przystało, posiada wiele zalet:

  • jak się ją wyciągnie po roku, to mamy już ozdobę – zamiast sztucznego śniegu, śnieg prawdziwy, choć szarykurz;
  • nie można się ukłuć igłami, ponieważ są z miękkiego tworzywa sztucznego;
  • kupując sztuczną choinkę, drugą otrzymujemy po tej samej znakomitej cenie;
  • można ją podzielić na kilka części – możliwe jest wniesienie jej na czwarte piętro bez pomocy faceta;
  • nie zniszczy jej kot;
  • jest lekka;
  • jest nieśmiertelna.

Wada jest tylko jedna – nie należy jej stawiać na zielonym tle, gdyż nie będzie jej widać.

Zobacz też[edytuj]