Ibanez

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
WTF?!

Ibanez[1] – firma produkująca gitary elektryczne, akustyczne i basowe oraz sprzęt typu wzmacniacz, efekt gitarowy, siwy dym i inne. Swoim wyglądem przypominają niekiedy elektronikę, którą wyprodukowała firma Yamaha oraz inne firmy, które podrabiają sprzęt marki Fender.

Użytkownicy[edytuj]

Jebanez Ibanez miał zaszczyt znaleść się w rękach takich szarpidrutów jak: Mick Karabin, Murzyn z jowisza czy Regina Arvizu.

Historia[edytuj]

W 1935 jakiś Chińczyk chciał sobie zrobić firmę, która będzie robiła gitary. Zrobił to, ale to mu nic nie dało, bo była mało znana. W 1954 otworzył sklep muzyczny. Firma robiła podróby gitar jak wspomniany Fender, Gibson i innych, czyli tak jak Sky Way i Sounder. W końcu jak się rozrosła to porobiła trochę swoich projektów i tak się rozsławiła. Teraz na tych gitarach wymiatają wymiatacze tacy jak Herman Li, Steve Vai, Joe Satriani, Paul Gilbert i inni, którzy robią to w dzień za pieniądze, jednak ich wybudzeni sąsiedzi wiedzą, że dźwięki, z którymi mają w nocy do czynienia generuje z siebie Fen..., ech, nieważne.

Cechy[edytuj]

Gitary Ibanez są gitarami typowo wyścigowymi. Wsiadasz, jedziesz, wygrywasz wyścig. Rozpoznawalną gitarą jest ta z serii Ibanez JEM. Ma charakterystyczny uchwyt dla małp, oraz drzewko życia. Często mają montowany mostek typu Floyd Rose.

Budowa[edytuj]

Ibanez zasłynął z nowatorskich rozwiązań jakimi były: wprowadzenie plastiku jako materiału do produkcji korpusów, papierowe stroiki, podświetlane podstrunnice we wszystkich kolorach tęczy, oraz niezwykle praktyczny uchwyt. Niezwykle zestawienie materiałów, kształtu i wyglądu zaowocowało nieprzewidzianym skutkiem w postaci możliwości użycia wyrobu gitaropodobnego jako anteny pozwalającej na odbiór sygnałów z kosmosu, której to sztuki wybitnymi adeptami są niejaki Joe Satriani, oraz Jacek Stachursky.

Głównymi elementami budowy odbiorniko-nadajników są:

  • plastikowe korpusy o wymyślnych kształtach;
  • przetworniki gitarowe (wg wielu gitarzystów zbędne gdyż jak powszechnie wiadomo plastik świetnie gra „z dechy”);
  • superśliskie podstrunnice w wersjach luksusowych inkrustowane podświetlanymi markerami nadającymi intrygujący wygląd rodem z filmów spod znaku serii Star Trek;
  • ostro zakończone główki pełniące rolę wzmacniacza sygnału, posiadające ponadto zadziorne, odblaskowe logo firmy, oraz wersję i zamazany rok produkcji nadajniko-odbiornika;
  • ruchome mostki pozwalające na bieżąco dostroić pasmo sygnału międzygwiezdnego oraz zmienić mostek na nowy, kiedy nam się znudzi. Nie tak jak u jakichś frajerów grających na Fen...

Nowe akcesoria[edytuj]

Korporacja opracowała już projekt gotowanych strun wielokrotnego użytku. Do ich zagotowania ma wystarczyć już ponoć temperatura wody wynosząca zaledwie dwadzieścia stopni Celsjusza oraz dobre chęci niezbyt bogatego muzyka.

Przypisy

  1. W pewnych kręgach muzycznych zwany zresztą Jebanezem.