Mistrzostwa Europy w piłce nożnej 1960

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej 1960 – pierwsze z kolei. Odbyły się w ZSRR we Francji, ale tak właściwie to gdzie popadnie.

Organizacja[edytuj]

Pewnego razu UEFA stwierdziła, że fajnie by było sobie coś zorganizować. Jako, że to jest organizacja naprawdę bardzo europejskich państw[1] państw europejskich, to musiało być to coś Europy. Miało też odbyć się we Francji, a właściwie tylko półfinały, mecz o 3. miejsce i finał, a reszta się odbywała wedle uznania. By ukryć ten nieład, Oni powiedzieli, że na EURO składały się wyłącznie te cztery ostatnie mecze, a więc wystarczyło, by dwa razy nie udało się nie trafić do bramki, by być współkrólem strzelców.

Runda Wstępna[edytuj]

Flag of Ireland.svg Irlandia 2:0, 0:4 Niemcochy.jpg Czechosłowacja[2]
Głupio się złożyło, że zgłosiło się 17 reprezentacji, nie 16, więc padło na Czechosłowaków, by wykończyli Irysów.

1/8 finału[edytuj]

Flag of the Soviet Union.svg ZSRR 3:1, 1:0 Właściwa flaga Węgier.JPG Węgry
Mało Ruskim jeżdżeniem czołgami po ich kraju? To może jeszcze dwa razy z nimi wygrać.

FRANCJA FLAGA.GIF Francja 7:1, 1:1 Grecja.gif Grecja
Francuzi na wyjeździe zremisowali na własne życzenie. W zasadzie to i tak mogli tam nie przyjeżdżać.[3]

Rumunia-flaga.jpg Rumunia 3:0, 0:2 Turkeyflag.gif Turcja
Na zasadzie, „u nas była masakra”. Jeszcze Turasy mogli strzelić dwa gole i co wtedy?

Norwegia.JPG Norwegia 0:1, 2:5 Znak B-2.svg Austria
W Norwegii nie było na tyle zimno, by Austriacy zaczęli grać gorzej niż Norwegowie.

Civil Ensign of Yugoslavia (1950–1992).svg Jugosławia 2:0, 1:1 Flag of Bulgaria.svg Bułgaria
Przynajmniej nie musieli jeździć daleko na mecze.

Banderaalemania.png Niemcy 0:2, 2:3 Flaga Portugalia.jpg Portugalia
Akurat wzięła udział ta lepsza część Niemiec, przynajmniej jeśli chodzi o piłkę nożną. Dlatego udało im się nawet Portugalczykom strzelić dwa gole.

Wikiflaga Polski 3.png Polska 2:4, 0:3 Bananacountry.jpg Hiszpania
No pięknie. Hiszpania. Co niby jeszcze? To dlaczego Austria grała z Norwegią?

Flag of Denmark.svg Dania 2:2, 1:5 Niemcochy.jpg Czechosłowacja
Czwarty demolud w ćwierćfinałach? Czwarty demolud w ćwierćfinałach.

Ćwierćfinały[edytuj]

Bananacountry.jpg Hiszpania w.o.[4] Flag of the Soviet Union.svg ZSRR
No pewnie. Pokonali Polaków, a teraz po prostu się zwinęli, a awans utrzymał drużynę ZSRR.

FRANCJA FLAGA.GIF Francja 5:2, 2:4 Znak B-2.svg Austria
Bo głupio by było być gospodarzem, a przy okazji nie być obecnym...

Flaga Portugalia.jpg Portugalia 2:1, 1:5 Civil Ensign of Yugoslavia (1950–1992).svg Jugosławia
I co? Trzy demoludy we Francji.[5] Może akurat gospodarze im pokażą?

Rumunia-flaga.jpg Rumunia 0:2, 0:3 Niemcochy.jpg Czechosłowacja
Czechosłowacy właśnie odkryli, ze na wyjeździe też można wygrać.

Półfinały[edytuj]

FRANCJA FLAGA.GIF Francja 4:5 Civil Ensign of Yugoslavia (1950–1992).svg Jugosławia
W 62. minucie było 4:2. Potem trzy razy coś poszło nie tak, a mistrzem będzie demolud.

Niemcochy.jpg Czechosłowacja 0:3 Flag of the Soviet Union.svg ZSRR
Dwa razy Iwanow w jeden Poniedziałek...

Mecz o 3. miejsce[edytuj]

Czechy.png Czechy 2:0 FRANCJA FLAGA.GIF Francja
Z Żabojadów to teraz w ogóle można lać polewkę. Strzelił im gola hokeista, który w kadrze piłkarskiej znalazł się tylko przez pomyłkę.

Finał[edytuj]

Flag of the Soviet Union.svg ZSRR 2:1 Civil Ensign of Yugoslavia (1950–1992).svg Jugosławia
Tym razem dogrywka w Poniedziałek[6] i co...

MISTRZ EUROPY

Flag of the Soviet Union.png

PO RAZ OSTATNI (I PIERWSZY) ZSRREM

Demoludy pokonać były w stanie tylko inne demoludy, oprócz Polski, ale to wiadomo, no i może Niemiec, ale to też wiadomo. No to wygrał naddemolud.

Przypisy

  1. Wtedy te państwa nie były członkami UEFA
  2. Gospodarz pierwszego meczu z lewej
  3. Walkower to 3:0
  4. Na korzyść drugich.
  5. No bo w następnym ćwierćfinale są dwa
  6. Na serio, nazywał się Poniedziałek