NonNews:Argentyna vs. Wybrzeże Kości Słoniowej (Mundial 2006)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Po mojemu to znowu te bambusy będą górą. Ale rasistą nie jestem.
Paweł Janas o meczu Argentyna vs. Wybrzeże Kości Słoniowej
Rozpoczął się mecz Argentyny z reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej.
Redaktor Nonsensopedii o tym, że Argentyńczyków i tylko ich jest pełen stadion
Ja też tu byłam... sama sobie zrobiłam...
Kazik o aferze z fałszywymi biletami na mecz Argentyna vs. Wybrzeże Kości Słoniowej
Zaraz po przylocie zorganizowali dzień otwartych dni...
Komentator o zachowaniu reprezentantów Argentyny
Seria wzwodów jak u Roberto Carlosa...(Śmiech Kołtonia)
Komentator o serii zwodów zawodnika WKS
Nie da krytykom do pola.
Komentator o polu do krytyki
...no dobra, ale bambusy nadal się bronią.
Paweł Janas o swoim poprzednim cytacie
Riquelme przestawi palec u nogi i potrafi zmienić tor piłki w jedną bądź drugą stronę.
Komentator o zawodniku reprezentacji Argentyny
Mięciutko.
Komentator o nie wiadomo czym.

Argentyna vs. Wybrzeże Kości Słoniowej (Mundial 2006) – mecz rozpoczął się 10 czerwca o 2100. Na stadionie zajaśniały ciemne, rozpromienione twarze zawodników obu drużyn, gdy rozbrzmiały ich hymny narodowe. Wybrzeże Kości Słoniowej to taki kwadracik na brzegu Afryki, jakby ktoś się nie orientował. W piętnastej minucie wybrzeżański bramkarz tak szybko wyciągnął piłkę z bramki, że sędzia się nie zorientował. W 24 minucie Kreska szczelił gola dla Argentyny, co nie pozostało bez wpływu na wynik meczu. Kolejny gol prawie padł w 34 minucie z nóg Yaya Toure, który cały czas pokpiewa sobie z zawodników Argentyny i robi ich jak chciał. Jednak, aby usatysfakcjonować kibiców, Savioli - zawodnik Argentyny - pierdzielnął następnego gola już w 37 minucie.

Wśród kibiców był sam Maradona, który tańczył i śpiewał.

Po pierwszej połowie było 2:0 dla Argentyny.

Rozpoczęła się druga połowa meczu. Ze strony sędziego nie był to ruch trudny do przewidzenia. Komentatorzy byli ostro naprani i gotowi. Nieładnie w 50. minucie zachował się Gabriel Heinze i sędzia niezwłocznie zaprezentował mu zółtą kartkę. Z murawy za to zniknął jeden Kościosłonianin Brzegowy, zastąpiony przez piłkarza o nierozszyfrowalnym nazwisku Dindane. Krótko mówiąc, na boisku rozgrywała się akcja filmu Jacka Borusińskiego pt. Zmiany, zmiany. Argentyńczycy, nie wiedzieć czemu, zaczęli grać na czas. W 70 minucie przedmiotem ataku była piłka a nie Drogba. W 81 minucie ten sam Drogba strzelił gola do prawidłowej bramki. Riquelme w 85 minucie postanowił nie być dłużny Wybrzeżu Kości Słoniowej, jednak gola pierdzielnął na spalonym.

Sędzia doliczył 180 sekund do czasu gry.

Końcowy wynik meczu - Argentyna 2:1 Wybrzeże Kości Słoniowej.