NonNews:Ekwador vs. Niemcy (Mundial 2006)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ekwadorczycy... mniam.

Paweł Janas o Bóg wie czym

Zgasił tę piłkę na piersiach.

Komentator o przyjęciu niemieckiego piłkarza

Mecz Ekwador vs. Niemcy (Mundial 2006) rozpoczął się 20 czerwca o godzinie 1600. Już w pierwszych minutach Niemcy chcieli pokazać, że Polacy nie gęsi i swój język mają, więc z drobną pomocą zawodników o dziwnie polsko-brzmiących imionach i nazwiskach strzelili pierwszego gola. Trzeba zauważyć, że Niemcy grają w biało-czarnych strojach, takich, w jakich pokonywali Polskę i oni, i Anglicy. Około 20 minuty akcje obu stron kończyły się środkiem, a wszystkie strzały szły równo ponad bramką. To rzeczywiście bolesne starcie – powiedział komentator o zawodniku kopniętym w twarz. Niemieccy zawodnicy byli upaprani tradycyjnym tłuszczem spływającym im po brodach przy okazji spożywania tradycyjnej niemieckiej golonki, w związku z czym z taką łatwością udawało im się wysmyknąć ekwadorskim zawodnikom. Czasem nawet samym sobie. Już w 42 minucie Niemcy zaczęli kopać piłkę na własnym polu karnym, a następną połowę zamierzali rozegrać na czas. W 42 minucie Klose strzelił drugiego gola, Pooolskaaa gooolaaa, Pooolskaaa gooolaaaa!

Po pierwszej połowie było 2:0 dla Niemców.

W początkach drugiej połowy Niemcy robili sporo zamieszania, ale nie strzelili. W 57 minucie strzelił Łukasz Podolski. Brawo Polska! Brawo! 4 Polaków dziś w naprawdę fenomenalnej formie. Klose, Podolski, Bosacki i Rasiak. Przy czym ten ostatni w zdecydowanie największej.

Mecz zakończył się wygraną Niemców trzema bramkami.