NonNews:Ghana vs. USA (Mundial 2006)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Kh... Gg... Prrr... Ghhha... tfu, USA ma szansę przegrać.

Paweł Janas

Pierwsza sekunda pierwszej minuty i każdy chce piłkę. Jak na wsi.

Jacek Gmoch na początku spotkania.

Mecz Ghana vs. USA (Mundial 2006) rozpoczął się 22 czerwca o godzinie 1600. Niestety komentator nam gdzieś przepadł... a nie jednak wrócił, wyczołgał się spod biurka i wrócił do mikrofonu... przegapił trochę, lecz cóż za widok ujrzał gdy otworzył oczy... dobra, oddaję mu głos... GOOOOL!!! Dla Ghany!!! 22 minuta! Piękny rajd w polu karnym Ghanijczyka zakończony błyskawicznym strzałem na bramkę!!! Ostre starcia obu stron, zakończone parominutowym stopowaniem zawodników w meczu i zejściem z murawy... Amerykanie spowolnili akcje, wleką się i wleką. Jednak 33 minuta i USA wyrównuje GOOOOLL!!! Ameryka!!! 1:1! Ładna indywidualna akcja zespołowa... he he... Amerykańcy za bardzo cieszą się ze strzelonego gola, myślę że Zulusy ich ukarzą. Już powinien być koniec meczu, lecz sędzia przedłużył go o 4 minuty i na nieszczęście USA... bo jeden z zawodników fauluje piłkarza Ghany na polu karnym... tak karny sędzia nie daruje, Appiah pewnie wykorzystuje jedenastkę. GOOOL!!! Drugi gol dla Ghany. Gwizdek sędziego. Koniec pierwszej połowy.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla Ghany.

Piłkarze wracają powoli na boisko, nie spieszy im się. Wcale im się nie dziwię... Na początku znowu ostre starcie, odbyło się tym razem bez kartek, no i ładnie zaczęli piłkarze USA, jednak niedokładne dośrodkowanie do McBride'a, Amerykanie przejmują inicjatywę... 54 minuta ogromne zamieszanie w polu karnym Ghany, lecz nic z tego nie wynikło... mamy rzut różny dla USA, kombinacyjne zagranie Amerykanów, jednak Donovanowi plączą się nogi i nie wykorzystuje idealnej sytuacji do wyrównania. Tym razem piłka trafia do Ghany i znakomita odpowiedź z ich strony na strzały USA, z 22 metrów strzela napastnik Ghany, lecz bramkarz świetnie interweniuje... 66 minuta i 6 sekunda... diabelska chwila i McBride trafia z dyńki w słupek. Dobiega 70 minuta meczu widać, że Ghanijczycy chcą dotrwać z wynikiem 2:1 do końca... chytrusy... Ghana przy piłce... Pimpong! i nic... przegrywa z obrońcą USA w polu karnym... mecz dobiega końca, bramkarz Ghany długo zwleka z wznowieniem gry. Szansę dostają teraz Amerykanie... właśnie otrzymałem informacje, że Czechy przegrały z Włochami, to oznacza, że zwycięzca tego meczu przejdzie do 1/8 finału razem z reprezentacją Włoch! Wracam do meczu... Rajd Donovana, w ostatniej chwili obrońca wykopuje mu futbolówkę spod nóg. 90 minuta.. sędzia dolicza kolejne 5 minut, chyba lubi długie mecze... he he... Żółta kartka dla Appiaha za niesportowe zachowanie, a kto to się tu sportowo zachowuje... Prawdopodobnie ostatnia akcja USA... Bramkarz pewnie łapie piłkę w ręce... Gwizdek!!! Koniec meczu!

Mecz zakończył się zwycięstwem Ghany 2:1 i to ona awansuje do 1/8 finału!