NonNews:Grecja vs. Szwecja (EURO 2008)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Gyros na szwedzkim stole czy zamrożone oliwki?
Cerber o prawdopodobnie najbardziej pasjonującym meczu tego miesiąca
Grecy, prowadzeni przez niemieckiego trenera używającego holenderskiej wiedzy taktycznej aby swoim półtureckim podopiecznym zaaplikować szkołę futbolu typowo włoskiego, polegającego na murowaniu żywymi cegłami własnej bramki...
Komentator o meczu

Mecz Grecja vs. Szwecja (EURO 2008) – Ziewando pierwszej kolejki mistrzostw.

Przed meczem[edytuj]

Ponieważ Borek i Kowalczyk już komentowali, tym razem zapewne czeka nas jeszcze koszerniejszy skład komentatorski.

Roman Kołtoń komentatorem. Wielka niespodzianka, a zarazem gwałtowne rozczarowanie i ostentacyjne ziewanie. Nie no, fajnie się go słucha, ale ciężej na niego patrzy.

Pierwsza połowa[edytuj]

Poszli!
2 minuta: Charisteas chciał przerobić przeciwnika na gyros. Sędzia docenił, dał mu żółtą kartkę.
3 minuta: Seria makabrycznych rzutów rożnych dla Szwecji (całe dwa). Sędzia przerywa zabawę.
5 minuta: Kołtoń w roli eksperta? Czyżby po meczu Hiszpania - Rosja przebrała się miarka?
11 minuta: Dzieje się, Szwedzi nokautują własnych kibiców. Komentator Polsatu zdziwiony wynikiem bezbramkowym.
13 minuta: Postanowiłem, podekscytowany meczem, poeksperymentować z relacją.
16 minuta: Co będzie z reprezentacją Szwecji, jak zabraknie Ibrahimovica, Ljungberga i Larssona? Dajmy, że wciąż padaka.
21 minuta: Ljungberg o krok. Był faul, odgwizdano spalonego a reszta klaszcze.
33 minuta: Kolega Kołtonia pisnął po setce Szwedów, budząc samego Kołtonia. W odpowiedzi Melberg z dwóch metrów nie trafił samobója. Ciągle 0-0
42 minuta: Jakiś typ w białej koszulce kopnął w jajo przeciwnika, po czym udawał greka.
45 minuta: Mecz jest równie pasjonujący co obserwacja rosnącego ryżu.

Przerwa[edytuj]

Czas, aby przypadkowe firmy dały zarobić Polsatowi. Reklamy. A w studiu jakoś zeszło na kontuzję Żurawskiego. Trwają spekulacje, czy nasz bohaterski kapitan wykuruje się na finał. Potem znowu reklamy - zastrzelcie tego, co robi reklamy Lays...

Druga połowa[edytuj]


55 minuta: Tak, tak... Komentator zabawił się w przewidywanie przyszłości i wyniku. Póki co, 1-0 dla niego.
64 minuta: Szwedzi, ponieważ zrobiło się nudno, zapraszają Greków na setkę. Dwa razy. Minutę później prawie trafiają samobója. A potem Ibrahimovic strzela już we właściwym kierunku. 0-1 Wzorując się na Jacku "hehehe" Gmochu można by powiedzieć, że taktyka Greków runęła niczym domek z kart , czy coś w tym guście.
71 minuta: Trener Szwedów się wkurzył, bo miało być 0-0. Ściąga z boiska winowajcę, Zlatana. Jest 0-2. Następnym do zmiany - Peter Hansson.
89 minuta: Grek: Panie sędzio! Rożny! Jasiu Śmietana: Bes sęsu. Jezd tfa-sero.
Koniec tego dobrego: - zaryczał sędzia gwizdkiem i tak to się skończyło, zamrożonymi oliwkami.

Studio[edytuj]

Grecja musi być jak Platforma Obywatelska - Zwycięska innym razem.

Do podsumowania dodam, że pracownicy Polsatu pobili rekord w dumaniu nad mistrzostwem Grecji. Dobili do przewidywanej normy i zdziwili się ponad dwa tysiące razy. Dziękuję. Widzowie, prosimy dzisiaj nie pić, bo środa to zawsze ciężki dzień w pracy czy w szkole.