NonNews:Kawa u ministra kultury – realizacja programu taniego państwa

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Kawa...

21 sierpnia 2006

Kawa u ministra kultury, Nespresso, sprowadzana z Włoch, jest realizacją programu taniego państwa. Jest bardzo tania – jedno opakowanie kapsułek kosztuje zaledwie 65 zł, a automat - tylko od dwóch do 4,5 tysięcy złotych. Jest to dowód na to, że urzędnicy nie podniosą do ust zwykłej lury jaką pija przecięta hołota. Jedno opakowanie zawiera najprawdopodobniej trzy miliony kapsułek.

Proszący NonNews o anonimowość urzędnik powiedział: Tylko plebs pija zwykłą, kawę a my urzędnicy pijemy coś pysznego – miał tu na myśli Danonki, albo – hohoho, wesołych świat przez cały rok – Coca-Colę.

Na 200 hektarach budynku ustawiono 27 automatów i zakupiono 960 opakowań kawy. Na wszystko wydano tylko 62,7 tysiąca złotych. Kawa jest w Ministerstwie zakazanym owocem dla urzędasów drugiej kategorii, a mimo to oni tyle razy ją pili, że chodzą jak nakręceni od marca. Dlatego też można wywnioskować, że kawa ta jest praktycznie dostępna dla każdego. Teoretycznie zaś kawa jednak dostępna jest dla pracowników sekretariatów i gabinetów ministrów oraz dyrektorów departamentów, a także dla ich gości. Gośćmi departamentu nie okazali się dziennikarze, dopytujący, dlaczego z kawą jak, jak jest.

Źródło[edytuj]

  • Pyszna i droga – kawa u ministra kultury, Onet.pl, 21 sierpnia 2006.