NonNews:Polowanie na Kubicę

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Robert uśmiecha się

27 grudnia 2006

Robert Kubica przy okazji odwiedzin w szkole podstawowej, w której uczył się gdy mieszkał w Krakowie, powiedział, że w rodzinnym kraju nie może już liczyć na to, że będzie anonimowy. Krótki wywiad z kierowcą dla jutrzejszego wydania „Przedjutrza” przeprowadził nasz reporter.

Od siedzenia w bolidzie strasznie wykrzywiły mi się nogi, dlatego nie mogę już normalnie chodzić po ulicach czy robić zakupów w supermarkecie. Do tego jeszcze myśliwi na prawdę na mnie polują i do rodzinnego domu muszę zawsze wślizgiwać się za pomocą różnych trików, których oczywiście nie zdradzę, hehe, a co myśleliście? Przecież to było wiadome, że nie zdradzę, heh, dobre, dobre, zaskoczyliście mnie – powiedział 22-letni kierowca zespołu BMW Sauber. Podkreślał też, że przed jego domem bez przerwy czatują fotoreporterzy.

W krakowskiej podstawówce, której był uczniem kilkanaście lat temu, Kubica usiadł w ławce i uważnie słuchał lekcji, później, proszony do tablicy nie odpowiedział na żadne pytanie i dostał pałę. Na samym końcu znów usiadł w ławce i rozdawał autografy wszystkim dzieciom.

Według szwajcarskiego brukowca „Blick” Kubica pod koniec grudnia podpisał nową umowę ze stajnią BMW. Miała by ona obowiązywać przez cztery kolejne lata – do końca 2010. Przedjutrze donosi jednak, że jego pracodawca nie potwierdził jeszcze, ani nie zdementował tych doniesień.

Źródło[edytuj]

  • „Kubice” na Kubicę, Przedjutrze, 27 grudnia 2006.
  • Kubica: w Polsce na mnie polują, Onet.pl, 27 grudnia 2006.