NonNews:Szpakowski uśmiercił reprezentanta

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Bez komentarza...

27 marca 2007

Jeden z wielkich guru komentatorów sportowych, Dariusz Szpakowski, w niedzielę, 25 marca 2007, uśmiercił jednego z byłych reprezentantów Polski w piłce nożnej – Adama Ledwonia. Wywołało to spore zamieszanie w rodzinie piłkarza.

W tamtym spotkaniu gole strzelali (...) Krzysztof Nowak, nieżyjący już niestety Adam Ledwoń – powiedział Szpakowski na antenie przypominając jeden z meczów kadry z udziałem Ledwonia.

Szpakowskiemu mogło oczywiście chodzić o to, że Krzysiek Nowak niestety nie żyje, a sam on niewłaściwie postawił przecinek i wywołał spore zamieszanie wśród najbliższych Ledwonia... ale pewnie tak nie było, za bardzo to proste.

Dzwoni do mnie ojciec i pyta: Adam żyjesz? A co? Mam nie żyć?! Na stacji byłem i nie mogłem odebrać - powiedział Ledwoń. – A ojciec dalej: Jezu, synu, w telewizji mówili, że nie żyjesz! Tak się wystraszyliśmy - opowiadał nasz reprezentant.

Adaś wypowiedział się też wprost o samym Szpaq'u: – Żądam przeprosin na antenie! Tak, na antenie! Jak nie umie komentować, to niech tego nie robi! W domu zawały były! Żądam przeprosin na antenie! An-te-nie! Niech sobie to wbije do głowy, ANTENIE! – rzekł.

Mróz był, potem była przerwa... po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł, mogło się mi coś pomylić – miał powiedzieć Darek, który, choć nie sypie deszcz i nie wieje słońce, nadal zachowuje trzeźwy umysł.

Źródło

  • TVP2, 25 marca 2007.