NonNews:Wayne Rooney: Chciałem zostać księdzem

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

15 lipca 2009

Znany z bezpardonowej gry łokciami i hasania za straconą piłką do upadłego piłkarz Manchester United, Wayne Rooney, zaskoczył środowisko piłkarskie. Oświadczył, że w młodości... chciał zostać księdzem.

Każdy szanujący się znaffca fan piłki nożnej wie, że Wayne normalnie nie ma litości dla kości, mięśni i ścięgien przeciwnika. Obrońcom z ligi angielskiej po nocach śni się Rooney, uderzający wyciągniętymi barami w brzuch. Zagadką jest, czy w równie bezlitosny sposób traktowałby portfele wiernych.

– Mnie tam lekcje nie interesowały, ale religii słuchać lubiłem, ksiądz dawał nam chipsy z kreatyną po prostu chipsy – mówi sam zainteresowany. Aktualnie Wayne posiada żonę (teraz wiadomo, skąd bajka „Piękna i Bestia”) i nie stroni od uczestnictwa w sławnych wieczornych imprezach „Czerwonych Diabłów”.

W kościele anglikańskim nie obowiązuje celibat. Ostatnim pytaniem pozostaje tylko fakt, jak na rozdającego komunię świętą Wayne'a zareagowałyby małe dzieci.

Źródło[edytuj]